A więc zerknijmy, co przez te lata potworzyło się wokół jej twórczości i jej samej. Oczywiście: ekranizacje filmów.
Rozważna i romantyczna,
Emma i
Mansfield Park - po trzy ekranizacje,
Perswazje - cztery, to może jakoś nie rzuca na kolana, choć trzeba przyznać, że niewiele utworów tak
śmieszne filmy trafia na ekran. Ale już
Duma i uprzedzenie to dziewięć ekranizacji! A w tę sumę nie są wliczone filmy luźno inspirowane, czy np. specyficzne indyjskie wersje powieści, bo romanse Jane Austen cieszą się ogromną popularnością w Bollywood.
Co sprawia, że tak chętnie sięgamy po
niekanoniczne powieści - kontynuacje? Czy po prostu podoba nam się
to, co już znamy? Chyba nie. To raczej właśnie jest kunszt Jane Austen, jej bohaterowie są tak żywi, barwni i prawdziwi, że stają się nam bliscy. I jak z dobrymi znajomymi, trudno nam się rozstać z takimi postaciami jak pan Darcy, Jane i Lizzy Bennet, Eleonora i Marianna Dashwood, czy Emma Woodhouse. Przy rozłące staramy się dowiadywać, co dzieje się z naszymi przyjaciółmi, tak dręczy nas ciekawość, jak też radzili sobie później fikcyjni bohaterowie powieści Jane Austen.
Mówiono o nowm etapie w twórczości Ridleya Scotta. Charakteryzować go będą przede wszystkim duże, komercyjne produkcje, olbrzymie pieniądze, efekty specjalne, bogata scenografia i aprobata widzów.Sukces "Gladiatora" rozbudził także apetyty krytyków. Następny film - "Helikopter w ogniu" (2001) - miał być potwierdzeniem reżyserskich umiejętności Scotta. Spodziewano się obrazu nawiązującego do klasyki gatunku - "Czasu Apokalipsy", "Plutonu" czy "Szeregowca Ryana"
telepatyczny Grubaska przyjemna majestatycznie krzyczy stylistyczne okienka.